Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Golden Rose. Pokaż wszystkie posty

Neonki


Ostatnio dwa moje ulubione lakiery. Kobaltowy przełamał moją niechęć do niebieskich lakierów (zazwyczaj nie znosiłam niebieskich lakierów na paznokciach i paradoksalnie najwięcej takich mam, nie wiem jak ja to zrobiłam). Różowy mam już mniej więcej od roku, znalazłam go przypadkiem (grzebiąc w koszyku z przecenami) po długich poszukiwaniach neonowego różu.

Powakacyjny come back ;) Jesień przyszła!

Nie było mnie długo - sporo się w moim życiu prywatnym działo, broniłam licencjat, wyjeżdżałam, dostałam pracę, a potem jakoś nie mogłam się zabrać za bloga. Ostatnio zostałam pogoniona przez Martę i wracam :)

Wisienki



Na początek - o matko! Nie sądziłam, że mój nitkowy tutorial tak się spodoba. Tyle komentarzy niesamowicie motywuje do tworzenia, aż zaczynam żałować, że nie mam odpowiedniego sprzętu, żeby móc robić więcej i lepiej. Na pewno pojawi się jednak filmik z tęczowym cieniowaniem - poprosiło mnie o niego kilka osób. Ale to po sesji, a do tego czasu może wymyślę jak to zrobić, żeby było ładniej i profesjonalniej ;)

Dzisiaj wisienki. Jeden z uwielbianych przeze mnie motywów :)


Występują:
biaÅ‚e tÅ‚o - MySecret French Manicure 01 (tak, to ten maÅ‚y koszmarek. Tym razem zaczÄ…Å‚ smużyć tak paskudnie, że poprzestaÅ‚am na jego jednej warstwie, a do drugiej użyÅ‚am Essence) & Essence crystalliced 05 frosted champaign (limitka, dorwaÅ‚am go na objeździe w koszyczku wyprzedażowym)
wisienki - p2 last forever 100 open your heart! & p2 last forever 030 being in heaven
listki - brakowało mi odpowiedniej zieleni, więc zmieszałam dwa kolory - Essence colour&go 39 Lime up! & Golden Rose Pretty Color 161


Tęczowe niteczki


Pomalowałam paznokcie w kwiatki i od razu zmieniłam zdanie. I pomalowałam od nowa :) W paseczki.



Czarny My Secret nr 121
Różowy Bell Glamwear
Pomarańczowy Wibo różany nr 3
Żółty Essence Colour&Go 51 Mellow Yellow
Zielony Essence Colour&Go 39 Lime up!
Niebieski Essence Colour&Go 55 Let's get lost
Fioletowy Golden Rose Care+Strong nr 195


Gorset i matowe lusterko :)

Jak pisałam ostatnio - moje paznokcie przeżywają kryzys, tu się złamało, tam się złamało, aż w końcu spiłowałam na krótko i okrągło. W dodatku akurat miałam niewiele czasu do wyjścia, więc na szybko położyłam na paznokcie jeden lakier. A potem go zmatowiłam i wyszło matowe lusterko ;) Ale o lusterku zaraz.


Najpierw pokażę Wam pazurki sprzed kilku miesięcy - nie pamiętam czemu ich nie wrzuciłam. Co prawda przyjaciółka kilka razy mi przypominała, ale jakoś za każdym razem akurat coś innego zmalowałam i gorsety musiały poczekać. Dzisiaj nadszedł ich dzień :)


Gorsety zostały zmalowane:
Essence colour&go 50 Irreplaceable - cudny beż ze złotawo-zielonkawymi drobinkami. Świetny solo jako szybki mani.

Golden Rose Care+Strong 145 - pierwszy czerwony lakier jaki kupiłam, kiedyś go uwielbiałam, to już druga buteleczka, ale jakoś... Nie przepadam za lakierami Golden Rose. Kilka mam, ale w sumie ta czerwień to jedyny kolor jaki mi się faktycznie podobał. Reszta była kupowana, bo akurat potrzebowałam jakiegoś koloru.

Rimmel CCUK Diamond Gloss Nail Polish 246 Zircon - dorwałam go kiedyś w koszyczku wyprzedażowym w Naturze. Uwielbiam! Cudownie błyszczy i to on będzie występował jako matowe lusterko :)

My Secret French Manicure 01

Golden Rose Nail Art 106

Claire's złoty, beznumerkowy

I pora na lusterka :) Jak wyżej wspomniałam, lusterka powstały za pomocą pięknej błyskotki Rimmel CCUK Diamond Gloss Nail Polish 246 Zircon. Po pomalowaniu ruszyłam pod okno, żeby zrobić zdjęcia i uderzyło mnie jak ten lakier cudownie odbija światło :) Nie jest to co prawda efekt jak po naklejkach, ale moim zdaniem zbliżony do tych szalonych lakierów, które twierdzą, że są lustrzane, mimo, że nie są ;) Ponieważ dawno nie miałam matowych paznokci, na wierzch poszedł Essence matt top coat.







Wodorosty ;)


Miała być syrenka. Syrenkę zainspirował brokat, który dostałam od koleżanki - nie mogłam dojść co to za kolor, w pudełku wygląda na gołębio szary, błyszczy się na zielono i pomarańczowo. W głowie miałam wizję odpowiednich linii robiących wrażenie łuski przysypanych brokatem. W trakcie tworzenia zmieniłam zdanie i wymyśliłam wodorosty.



Na Essence Summer of love - 02 Woodstock wylądowała jasnozielona zeberka odbita konadem z Essence colour&go nr 39 Lime up!. Potem powstały czarne wodorosty (Golden Rose Nail Art nr 106), całość otrzymała pierwszą porcję brokatu nagąbeczkowanym Essence colour&go - 38 Choose me! Potem już tylko zielone kropy i wspomniany wyżej syrenkowy brokat :)

Follow my blog with Bloglovin

Union Jack

Sprzed kilku miesięcy - sama nie wiem czemu dopiero teraz wrzucam ;)
Teraz wydaje mi się, że zrobiłabym je zdecydowanie równiej i dokładniej - może trzeba je powtórzyć? :D

Jak Wasz poniedziałek? Mój całkiem dobrze, ostatnio zaczynam myśleć, że mogę zacząć lubić poniedziałki - być może ma na to wpływ fakt, że w poniedziałki nie mam zajęć :D Od rana mam jakiegoś powera do roboty, wstałam dość wcześnie (chociaż w nocy nie mogłam zasnąć przez zbliżającą się pełnię - kto też nie może spać przez księżyc ręka do góry!) i już uwinęłam się z większością rzeczy na dzisiaj, pora na licencjat i przedzieranie się przez XVII wieczne teksty po francusku ;)


Uwielbiam Wielką Brytanię. Moja obsesja tyczy się praktycznie wszystkiego, chociaż najbardziej objawia się ślinotokiem na widok rzeczy z wzorem flagi. Nie zapominajmy o brytyjskim akcencie, o matko <mdleje z zachwytu>

Niebieski miss selene 223
Biały MySecret french manicure 01
Czerwony p2 last forever 100 open your heart!


Przy okazji, znalazÅ‚am ostatnio na asosie naklejki Rimmela. Orientuje siÄ™ ktoÅ› czy da siÄ™ je dostać w Polsce?  Jasne, mogÄ™ kupić tam, ale jakoÅ› tak stacjonarnie bym chciaÅ‚a pomacać i przemyÅ›leć. No ale czy nie sÄ… piÄ™kne?
Znalazłam też w Claire's lakier bezbarwny z dużymi kawałkami brokatu niebieskiego, czerwonego i bladoróżowego, pasuje kolorystycznie, regularnie się na niego gapię, ale nie mogę dojrzeć do kupienia, nie wiem o co chodzi ;)

Miłego dnia! :)

Jak uratować złamanego paznokcia? +Slytherinowy mani


Stał się dramat przeokrutny ;) Złamał mi się paznokieć i to w tak paskudny sposób, że nie da się spiłować całej złamanej części - zazwyczaj w ten sposób łamią się paznokcie od boków (u mnie to się działo tylko na kciukach) i kończymy z przemieszczającą się w poprzek paznokcia rysą, która mimo zasmarowania lakierem zaczepia o wszystko bo "rozrywa" w tym miejscu lakier. Akurat tym razem pękł wzdłuż. I co teraz? ;)



Opcje mamy trzy (zakładamy, że ściąć już się nie da - np. ja mam tak ukształtowane skórki pod paznokciami, że to co zobaczycie to moje krótkie paznokcie - krócej już się nie da - można spiłować boki na okrągło, ale długość środkowej części paznokcia jest najkrótsza z możliwych) albo posługujemy się chusteczką, albo inwestujemy w naklejki "sklejające" albo wykorzystujemy moją tajną metodę ;)

1. Chusteczka - ją z reguły stosowałam na paznokciach mojej mamy, która nie używa kolorowych lakierów, więc z samym bezbarwnym nie było widać tak bardzo różnicy poziomów na paznokciu. Metoda banalna, rozdzielamy chusteczkę na warstwy, z jednej warstwy wycinamy niewielki prostokącik/kwadracik/co chcemy, tak, aby rozmiarami pasowało do pęknięcia. Nakładamy warstwę odżywki/bazy/lakieru, szybko kiedy jest mokry przyczepiamy chusteczkę, lekko dociskamy, żeby się trzymała i utrwalamy kolejną warstwą. Czasem nakładałam dwie warstwy chusteczki (ale osobno -odżywka, chusteczka, odżywka, chusteczka, odżywka). Metoda daje radę, ale chusteczka trwałością wciąż nie grzeszy i czasem się rozrywa -> cała zabawa na nic.

2. Specjalne naklejki - wiem, że takie coś w ofercie ma Essence. Kupiła je moja przyjaciółka i miałam okazję przetestować - nie trzymały się praktycznie w ogóle (klej jakiś nie bardzo), były za duże i się odkształcały. Wyglądało to dość dziwnie. Jeśli któraś z was trafiła na dobre naklejki ratujące złamane paznokcie to dajcie znać, bo rzeczy wyglądała interesująco, a może nie wszystkie są takim rozczarowaniem ;)

3. Super oh i wow i diamonds metoda ;) Wymyśliłam przypadkiem - dostałam od koleżanki pudełeczko z gwiazdkami. Gwiazdki błyszczą i są z czegoś jakby gruba folia albo super cienki plastik. I tak planowałam przyczepić je na paznokcie (którym ostatecznie niestety nie zrobiłam zdjęcia, ale może je powtórzę) i nagle pomyślałam, że takie gwiazdki są wystarczająco niezniszczalne, żeby się nie porozrywać i żeby mocno "złapać" pęknięte części paznokcia. I działa! ;) Wydaje mi się, że powinno zadziałać z każdą cienką folią, która się nie rozrywa - całkiem niezłe do tego celu wydają mi się folie takie jak te którymi zabezpiecza się bukiety, chociaż przyznam, że nie próbowałam. Ale gwiazdka zdaje egzamin już ponad tydzień - kiedy miałam na paznokciach kremowy lakier i nie chciałam, żeby była widoczna, położyłam ją na samą odżywkę, a na to trzy warstwy lakieru - lekko widoczny był jej zarys, ale to w niczym nie przeszkadza. Dzisiaj gwiazdka znów złapała połamańca, a na całość wszystkiego nałożyłam lakier pękający (a pękaczy jeszcze tu nie było!), żeby już zupełnie ją zamaskować. Dodatkowo od drugiej strony zabezpieczyłam miejsce pęknięcia dużą ilością bezbarwnego lakieru, żeby dobrze trzymało z dwóch stron.
Lecimy!



Przy okazji - kto zna jakieś cudo na skórki? Moje są koszmarem (jak widać na kciuku - chociaż na żywo nie wyglądają tak strasznie, ale zdjęcie wydobyło wszystko co najgorsze)- trochę brakuje mi systematyczności w ich nawilżaniu, ale tak naprawdę nie mam niczego faktycznie przeznaczonego do skórek lub chociaż dobrze na nie działającego. Możecie coś polecić?

I więcej Slytherinowego mani:

Zielony pod pękaczem to dwie warstwy Essence 02 Woodstock i jedna przejrzystego Golden Rose (dla podbicia koloru) Pretty Color 161. Srebrny pękacz z Lovely.
Na całość nałożyłam Essence gel look top coat , bo o ile przy czarnych pękaczach mat mi się podoba, to ten srebrny naprawdę ładnie się błyszczy, a w wersji bez topu robi się zwyczajnie szary.

Kotki, miau?



Miau, miau, na zamówienie ;)
Namalowałam takie kotki :)

Jak zrobić Galaxy Nails?


Zaobserwowałam zapotrzebowanie na tutorial do Galaxy Nails. Zatem - oto i on :)



Ponieważ kiedy przygotowywałam ten step miałam na paznokciach świeże Pretty Vampire i nie chciałam ich zmywać, step wykonam na wzorniku.
Będziemy potrzebować lakierów:
Od lewej:
Rimmel Nail Rescue - niebieskie lakiery lubią odbarwiać płytkę paznokcia (szczególnie colour&go, jak wynika z moich obserwacji), dlatego trzeba pamiętać o lakierze bazowym - może to być zwykła odżywka albo biały lakier.
Sensique Exotic Flower nr 249 - Galaxy nails można też wykonać na czarnym lakierze, ale ja uwielbiam granaty. W dodatku ten lakier ma lekko perłowe wykończenie, dzięki czemu daje iluzję gwiazd :)
Essence Colour&Go nr 55 Let's Get Lost!
My Secret French Manicure nr 01
Claire's
Essence Multi Dimension nr 13 - niestety już nie ma go w sprzedaży, ja wyskrobuję jego resztki z buteleczki ;)
Golden Rose NailArt


Poza tym potrzebujemy:
Cienkiego pędzelka, czegoś do zrobienia drobnych kropek (może być wykałaczka, ołówek, czy tak jak u mnie - stary długopis) oraz dwóch kawałków gąbki.

Zaczynamy! :)
1.  Całą pÅ‚ytkÄ™ paznokcia pokrywamy granatowym lub czarnym lakierem. W przypadku mojego Sensique konieczne byÅ‚y dwie warstwy. Chyba nie do koÅ„ca widać to na zdjÄ™ciu, ale przy jednej warstwie byÅ‚y lekkie przeÅ›wity.

2. Na gąbeczkę nabieramy trochę niebieskiego lakieru i nanosimy go dość szerokim, poprzecznym pasem. Kiedy robiłam Galaxy na wszystkich paznokciach, starałam się ułożyć linię tak, żeby przechodziła z jednego paznokcia na drugi, ale oczywiście, na każdym może też znaleźć się inna. Najłatwiej jest wygąbeczkować cienką linię i stopniowo ją poszerzać, dzięki temu będzie łatwiej stopniować kolor.

3. Następnie powtarzamy poprzedni krok z białym lakierem - tym razem linia faktycznie musi być cieńsza, żeby nie wyjść poza pas wyznaczony niebieskim kolorem. Znowu zaczynamy od cienkiej linii i powoli ją rozszerzamy. Uważajcie, żeby nie przesadzić z białym (efekt korektora ;)).

4. Pora na gwiazdki :) Końcówką długopisu lub pędzelkiem robimy białe kropki gdzie nam się podoba :) Ja dodałam jeszcze srebrne gwiazdki, natomiast brokatowym linerem Golden Rose zrobiłam na białym pasie galaktyki drobne kreseczki. Lubię jak się świeci :) Potem na brzegach mgławicy dodałam złote linie. Top Coat i Gotowe :)

5. Tu już krok opcjonalny - jak wspomniałam - lubię jak się świeci. Całość pokryłam jeszcze jedną warstwą Inglota ze srebrnymi refleksami, taki efekt jeszcze bardziej mi się spodobał :)

I gotowe! :)
Obsługiwane przez usługę Blogger.